Życie nie musi być szare i smutne - wystarczy mieć pasje! Moje to: rękodzieło, ogród, podróże. Nie znam pojęcia nuda, moje ręce są ciągle zajęte ... jeśli coś Ci się podoba, napisz do mnie: anian1212@gmail.com
O autorze
wtorek, 27 grudnia 2011
Zmiany...

Po kilku miesiącach prowadzenia bloga na bloxie dojrzałam do zmian.

Przeprowadziłam się http://zycienitkmalowane.blogspot.com/ 

Będzie to kontynuacja tego co robiłam tutaj.

Serdecznie zapraszam:)

10:27, nawanna
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 grudnia 2011
Wesołych Świąt

W domu już nam pachnie
Bożym Narodzeniem,
Pachnie już choinką,
Świątecznym jedzeniem.
Siądźmy wraz do stołów
Ciepło i rodzinnie...
Odświętnie, w zadumie,
Słowem... Wigilijnie!
Dzielmy się opłatkiem,
Uśmiechem, darami,
I poczujmy w sercach:
Nie jesteśmy sami!
Niech magia Wigilii,
W to Święto Rodzinne
Uczyni dni przyszłe,
Jakie być powinny.
Niech radość zagości
W sercach na dnie wiele,
Niechaj dni powszednie,
Przemieni w niedziele!

Wszystkim u mnie goszczącym życzę zdrowych, spokojnych, pełnych miłości i ciepła rodzinnego świąt!

08:12, nawanna
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 grudnia 2011
Kiermasz

Dziś rozpoczął się w naszej szkole kiermasz świąteczny. Pisałam już o nim, i niektórych rzeczach jakie przygotowujemy we wcześniejszym poście ...

 

Dziś pokażę karteczki jakie zrobiłam z moimi uczennicami, chociaż to nie są wszystkie - nie zdążyłam zrobić zdjęć, a już się rozchodziły.

Techniki jak widać różne, jednak największym zainteresowaniem cieszyły się haftowane, ze słomy i z korka.

niedziela, 04 grudnia 2011
Choinka - kurs

Zastanawiałam się czy w ogóle potrzebny jest taki kursik, bo to przecież prościzna, ale w końcu co mi tam - i tak robiłam, więc po prostu fociłam każdy etap pracy...może jednak ktoś wykorzysta.

Od razu z góry przepraszam za jakość zdjęć - mój aparat sfiksował, a poza tym zdjęcia robiłam przy sztucznym oświetleniu.

Dla zrobienia takiej choinki...

potrzebny jest:

filc lub inny materiał(ładne są też płócienne choinki)

wąska tasiemka(a może cekiny na taśmie)

koraliki, gwiazdka

szpula od nici(ja mam szczęście - moja siostra zaopatruje mnie w tego rodzaju przydasie)

nici w kolorze wykorzystywanych materiałów ( w moim wypadku zielone i czerwone)

wypełniacz - ja wzięłam watę

 

Mając zgromadzone materiały wycinamy z filcu dwa identyczne kształty choinek...

...następnie przystępujemy do przyszywania koralików - oczywiście na prawych stronach, chociaż w przypadku filcu to bez różnicy...

.. składamy choinki lewymi stronami do wewnąrz i zaczynamy zszywać - zaczynamy od 1/3 podstawy...

...równocześnie stopniowo wypychając watą.  Ja wypełniam tylko trójkąty choinki - inaczej nie zmieściła by się szpula-stojak.

Gdy doszyjemy do 1/3 podstawy(tak by został na środku otwór) nadziewamy choinkę na szpulę i dokładnie obszywamy, by szpula nie wysuwała się...

Teraz ozdabiamy wstążką, taśmą,cekinami - w zależności od tego co mamy. Przyszywam tylko początek i koniec wstążki... Nie wiem - może lepiej było by zacząć od dołu, ale tak mi jakoś wygodniej...

Pozostało tylko przyszyć gwiazdkę na czubku i choinka gotowa.

Jeśli przydał Wam się mój kurs, bardzo proszę - zostawcie komentarz:)

 

 

sobota, 03 grudnia 2011
Nareszcie świątecznie

Nie ukrywam, że stresowałam się okrutnie widząc jak na Waszych blogach królują świąteczne ozdoby...Ja jakoś do tej pory nie czułam magii świąt. Może i nadal bym jej nie czuła, gdyby nie konieczność przygotowywania czegoś na kiermasz świąteczny jaki jest co roku organizowany w naszej szkole. Stało się tradycją, że kto chce zarobić jakieś pieniądze dla prowadzonego przez siebie koła zainteresowań, świetlicy czy samorządu uczniowskiego  - wystawia prace dzieci. Nie ma jednak co ukrywać, że jeśli ma się klasy I-III to większą część pracy wykonuje się samodzielnie. Ja prowadzę kółko robótek ręcznych Kolorowe Nitki, mam 6 starszych dziewczynek(klasa V) i mnóstwo młodych Niteczek z klasy II, ale są to dzieci 7-letnie, ponieważ poszły do szkoły jako 6-cio latki, więc nie pomogą mi w przygotowaniu ozdób na kiermasz. Starsze Niteczki wyszywają pracowicie hafciki na kartki świąteczne, więc zrobienie karteczek i pozostałych rzeczy pozostało na mojej głowie... Pomysłów mam dużo, ale brakuje czasu, a przede wszystkim przydałoby się jeszcze kilka par rąk... Na razie zrobiłam trochę kartek (pokażę innym razem) - dziś skupię się na serduszkach z filcu i nie tylko...

Wymyśliłam też taką choineczkę ... jej pień-podstawa to szpula od nici...pasuje idealnie.

Na pewno powstanie jeszcze wiele innych drobiazgów...oprócz wspomnianych karteczek będzie biżuteria - w większości kolczyki, bo takie małe rzeczy dzieci chętniej kupią, ale zrobię też parę kompletów(korale+kolczyki) - na kiermasz przychodzi coraz więcej osób z zewnątrz, więc chyba znajdą się nabywcy...a pieniądze przeznaczam przede wszystkim na materiały do pracy mojego kółka(kanwa, papier wizytowy itp.), muszę też kupić kilka ramek, by oprawić  hafty przeznaczone na WOŚP, bo również co roku przekazuję prace swoje i moich podopiecznych na ten szczytny cel.

piątek, 02 grudnia 2011
Mikołajkowo

Żyję w ciągłym biegu...ostatnio mam baaardzo dużo "szkolnej" pracy i często już nawet nie wiem jak się nazywam hehe, ale Mikołaj wie!!! Dziś dostałam prezent od kochanej Krysi ... Ona wie czym sprawić mi największą przyjemność...

Już wypatrzyłam od czego zacznę - muszę tylko poszukać wełenek.

Od czasu do czasu staram się też filcować i stworzyć następne komplety biżuterii...

niedziela, 27 listopada 2011
Filcowany wisior

Już wcześniej wspomniałam, że robię następny wisior...mówię wisior, ale równie dobrze może to być pasek. Oto on...

Nistety, mój aparat trochę szwankuje, dlatego zdjęcia nie są wysokich lotów...hehe, takie porównanie pewno przyszło mi do głowy, dlatego że akurat oglądam skoki narciarskie. Muszę Wam powiedzieć, że oprócz ogrodu i rękodzieła to następna moja pasja. Właściwie pasja to za dużo powiedziane, ponieważ sama nie uprawiam żadnej dyscypliny, ale za to już od najmłodszych lat jestem zagorzałą kibicką! Kocham wszystkie dyscypliny sportowe i dla mnie każda impreza sportowa to święto!!!

sobota, 26 listopada 2011
Anielskie serducho

Koniec listopada, a pogoda wiosenna... W tygodniu nie mam czasu, więc weekendy wykorzystuję na prace w ogrodzie. Dziś również solidnie popracowałam...ścięłam dopiero teraz kończące kwitnienie rudbekie, słoneczniczki, niektóre chryzantemy (bo wiele jeszcze kwitnie)...rozsypałam kompost, zgrabiłam (mam nadzieję że juz ostatnie ) liście...i dopiero zmrok wygonił mnie z ogrodu. Dotleniłam się solidnie!

Niestety, taka pogoda nie sprzyja robótkom, a wiadomo, że w gorącym okresie przedświątecznym jest wiele do zrobienia. Wczoraj filcowałam pasek - jeszcze schnie, więc z wcześniej wyszytego hafciku...

stworzylam serducho...

Jest przeznaczone dla koleżanki - mam nadzieję że się ucieszy, a ogrodniczy aniołek (bo na takiego mi wygląda) będzie nad Nią czuwał:)

piątek, 25 listopada 2011
Korale cd

Zbliżają się święta BN, a jaki jest najlepszy prezent dla kobiety?...oczywiście biżuteria! Zafilcowałam się więc konkretnie. Bolą mnie barki, łapki mam jakbym przez tydzień nie wychodziła z wanny, ale co tam - najważniejszy jest efekt.

niedziela, 20 listopada 2011
Takie sobie bransoletki

Słyszałam, że szerzy się wirus chronicznego braku czasu ... U mnie to już przewlekła choroba, ale jakoś tak mam, że im jestem bardziej zarażona tym lepiej potrafię się sprężyć i powstaje więcej robótek.

Z ufilcowanych wcześniej kuleczek powstały bransoletki. Muszę się przyznać, że bardzo nie lubię ich składać, w domu często wówczas następują wyładowania atmosferyczne...hehe, ale mam nadzieję że końcowy efekt jest zadowalający...

Z rozpędu stworzyłam jeszcze następne korale...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7