Życie nie musi być szare i smutne - wystarczy mieć pasje! Moje to: rękodzieło, ogród, podróże. Nie znam pojęcia nuda, moje ręce są ciągle zajęte ... jeśli coś Ci się podoba, napisz do mnie: anian1212@gmail.com
O autorze
poniedziałek, 31 października 2011
Baktus

Syn stwierdził, że nie ma na jutro żadnego szaliczka, więc złapałam druty i już jest...

Podwójna nitka Peonii, więc wyszło ok.180g, druty 5, ścieg francuski, dł.170cm, szer.28cm.

Tagi: baktus
20:30, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
sobota, 29 października 2011
Na jesienną chandrę

I mnie dopadła - straszna, okropna, jesienna chandra... Wszystko urasta do rangi katastrofy... Oczy okazuje się, że niespodziewanie znalazły się w bardzo mokrym miejscu... Wszystko jest szare, bure i nijakie...

Najlepszym lekarstwem na taki nastrój są robótki... Jak to zwykle u mnie bywa - robię wszystko na raz...

Już wcześniej popełniłam taki hafcik na podusię dla chorych dzieci. Myślę, że różowy słonik wywoła u nich choć cień uśmiechu. Hafcik, razem z innymi zrobionymi przez Kolorowe Nitki, poleciał już do Celinki - wspaniałej osoby, która organizuje całą akcję i szyje piękniste podusie.

Dziś dokończyłam następny podusiowy hafcik...

Chciałam sprawdzić, czy ta rezolutna gwiazdeczka spodoba się mojemu Nikusiowi...nie wiem... minę ma raczej dyplomatyczną.

Oprócz krzyżyków robię też następny ognisty szal, oczywiście z mojej ulubionej włóczki-trawki...

Dziergam też namiętnie mitenki - okazuje się, że wszyscy znajomi chcą je mieć...nie robię jednak zdjęć, bo wszystkie są podobne do poprzednich.

Może dzięki tym kolorowym robótkom chandra ustąpi...

czwartek, 20 października 2011
Milusie różowe boa

Skończyłam moje milusie różowe coś. Jest to niby szaliczek boa, ale do oryginału mu daleko...najważniejsze jednak, że córci się podoba. Przy tym jest milutki i ciepły, więc na zimę w sam raz...

Do kompletu dorobiłam oczywiście mitenki...

niedziela, 16 października 2011
Mitenki

Ranki już zimne, często z przymrozkami, więc szybko dziergam mitenki...

Następne bakłażanowe...

...czarne - tych zrobiłam kilka par...

...i siwe robione na drutach. Teraz muszę zrobić kilka takich - są cieplejsze.

piątek, 14 października 2011
DEN

Nauczycielom i wszystkim pracownikom oświaty życzę zadowolenia z pracy, sukcesów, zdrowia, a przede wszystkim cierpliwości i wytrwałości.

09:39, nawanna , Inne
Link Komentarze (5) »
niedziela, 09 października 2011
Dla odmiany - broszka

Dla odmiany i odpoczynku od szaliczków zrobiłam następną broszkę. Może w dzisiejszym dniu powinna być biało-czerwona, ale jest przeznaczona dla osoby, która lubi brązy... Oczywiście jest to filc (filcowanie na mokro) połączony z organzą...

sobota, 08 października 2011
I znów szaliczek...

Czy ja już pisałam,że lubię ten wzór...hehe.

Jeszcze gorący, a już się chwalę...

Kaszmir Himlaya 100g, szydełko 3,25

 

Tagi: szal
18:36, nawanna , Szydełko
Link Komentarze (2) »
Naszyjnik

Koleżanka poprosiła mnie o parę drobiazgów dla znajomej i jej córki... Jako pierwszy powstał taki naszyjniczek...

Dostałam też w końcu zamówione już dawno towary...oj naczekałam się, ale nie będę jeszcze krytykowała sklepu internetowego w którym je zamówiłam - być może to jednorazowy wypadek...

Kupiłam włóczkę do filcowania, kanwę...

...a przede wszystkim włóczki, w tym brakującą różową... w końcu będę mogła dokończyć moje  milusie coś!!! Zamówiłam więcej, bo jak pisałam córcia chciała mieć milusie podusie, więc będzie je miała, chociaż jeszcze nie wiem kiedy znajdę na nie czas...

wtorek, 04 października 2011
Szaliczek z trawki

Zanim pokażę mój następny szaliczek, chciałam bardzo serdecznie przeprosić wszystkich blogowiczów z blogspotu. Nie wiem co się dzieje, ale nie mogę od jakiegoś czasu zamieścić u Was żadnego komentarza! Zaglądam do Was, podziwiam, ale nic nie mogę napisać - przepraszam:)

Teraz o moim kolejnym szaliczku...

Już wcześniej zakochałam się w włóczce - trawce. Jest ona milusia, mięciutka, leciutka, a przy tym fajnie uciągliwa i ciepła. Zrobiłam z niej już parę szaliczów, o oto następny...

Aparat nie oddaje koloru, ale musicie mi uwierzyć na słowo - to fiolet, a właściwie powinnam go chyba określić jako bakłażan...

Tagi: szal
14:08, nawanna , Druty
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 października 2011
Na jesienne chłody

Mimo, że za oknem wyjątkowo ciepłe dni, nie da się ukryć - to już jesień!

Przewidując nadchodzące chłodne dni wydziergałam następny szaliczek... i na pewno nie ostatni, bo jakoś tak szydełko i druty zaczęły mnie coraz bardziej przyciągać...

Tym razem trafiło również na Peonię, ale tym razem brudny róż, szydełko nr 5

Tagi: szal
18:34, nawanna , Szydełko
Link Komentarze (3) »