Życie nie musi być szare i smutne - wystarczy mieć pasje! Moje to: rękodzieło, ogród, podróże. Nie znam pojęcia nuda, moje ręce są ciągle zajęte ... jeśli coś Ci się podoba, napisz do mnie: anian1212@gmail.com
O autorze
środa, 16 listopada 2011
Korale, korale...

Złożyłam korale z wcześniej pokazanych kuleczek...Nie wiem jak Wam, ale mnie się ta kolorystyka nie podoba...

Zrobiłam jeszcze takie...

Ufilcowałam też inne kuleczki, ale muszą poczekać na wenę hehe.

Teraz pracuję nad bransoletkami... wymagają one większej precyzji, dlatego odkładam je ciągle na potem...niestety, kiedyś to "potem" musi nadejść.

niedziela, 13 listopada 2011
Zafilcowałam się...

Mam zamówienie na parę filcowanych korali i bransoletek, więc przy okazji zrobiłam zdjęcie w czasie pracy. Nie jest to profesjonalny warsztat pracy, ale cóż - trzeba sobie jakoś radzić ...

Kolorystyka była mi narzucona - dla mnie troszkę za zimna tonacja, ale klient nasz pan hehe

Pokażę jeszcze wcześniej zrobione kompleciki...

piątek, 11 listopada 2011
Dla małej Zuzi

Mojej najlepszej kumpeli urodziła się pierwsza wnusia!!! Wielka radość w rodzinie, tym bardziej, że koleżanka ma czterech synów. Zuzia na pewno będzie bardzo rozpieszczana... Nigdy jeszcze nie robilam nic dla maluszków, ale z takiej okazji nie moglam nie złapać za szydełko i nie wydziergać czegoś słodkiego. Zrobiłam takie buciczki, na pewno za duży rozmiar, ale przecież niemowlęta szybko rosną...

 

wtorek, 08 listopada 2011
Takie małe dziergadeko

Właściwie to od razu w sobotę dziergnęłam sobie taki szaliczek. Prościzna, bo ścieg francuski, druty 5, poszło więc szybko, ale...szału nie ma. Włóczka to moher z jakimiś dodatkami, dlatego gryzie, drapie, łaskocze... Parę razy na pewno założę go dla ozdoby, ale chyba jedynie na jakiś golfik.

Tagi: szal
20:27, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 listopada 2011
Zakupoholizm

Nie wiem czy to już uzależnie, ale mam całe kartony włóczek, a kupiłam następne...hehe. Teraz chyba żadna siła nie odklei mnie od drutów czy szydełka.

 

Miałam zamówionych kilka par mitenek - część na szydełku, część na drutach. Na szydełku robię te same kolory i ten sam wzór, który już pokazywałam, więc nie będę fociła ciągle tego samego. Natomiast na drutach zrobiłam na razie 3 pary...

 

Tagi: mitenki
22:21, nawanna , Druty
Link Komentarze (1) »
wtorek, 01 listopada 2011
Na Pęksowym Brzyzku

Korzystając z nastroju dzisiejszego dnia, chcę pokazać jeden z najsłynniejszych polskich cmentarzy - znajduje się w Zakopanem, blisko Krupówek - na Pęksowym Brzyzku.

Zdjęcia wykonane były w styczniu bieżącego roku.

Pierwszy człon nazwy pochodzi od fundatora - Jana Pęksy, drugi natomiast - brzyzko, oznacza kawałek gruntu położony na brzegu posiadłości.

Jak wspomniałam, cmentarz położony jest w pobliżu ruchliwych Krupówek i jednej z głównych ulic Zakopanego, ale przekraczając jego bramę nie odczuwamy tego...

Mamy natomiast poczucie bliskiego obcowania z pisarzami, artystami, sportowcami i innymi ludźmi zasłużonymi dla Zakopanego...

Urokliwe nagrobki i detale stwarzają niepowtarzalny klimat tego miejsca...

Myślę, że każdy, kto odwiedza naszą zimową stolicę, powinien odwiedzić to miejsce.

poniedziałek, 31 października 2011
Baktus

Syn stwierdził, że nie ma na jutro żadnego szaliczka, więc złapałam druty i już jest...

Podwójna nitka Peonii, więc wyszło ok.180g, druty 5, ścieg francuski, dł.170cm, szer.28cm.

Tagi: baktus
20:30, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
sobota, 29 października 2011
Na jesienną chandrę

I mnie dopadła - straszna, okropna, jesienna chandra... Wszystko urasta do rangi katastrofy... Oczy okazuje się, że niespodziewanie znalazły się w bardzo mokrym miejscu... Wszystko jest szare, bure i nijakie...

Najlepszym lekarstwem na taki nastrój są robótki... Jak to zwykle u mnie bywa - robię wszystko na raz...

Już wcześniej popełniłam taki hafcik na podusię dla chorych dzieci. Myślę, że różowy słonik wywoła u nich choć cień uśmiechu. Hafcik, razem z innymi zrobionymi przez Kolorowe Nitki, poleciał już do Celinki - wspaniałej osoby, która organizuje całą akcję i szyje piękniste podusie.

Dziś dokończyłam następny podusiowy hafcik...

Chciałam sprawdzić, czy ta rezolutna gwiazdeczka spodoba się mojemu Nikusiowi...nie wiem... minę ma raczej dyplomatyczną.

Oprócz krzyżyków robię też następny ognisty szal, oczywiście z mojej ulubionej włóczki-trawki...

Dziergam też namiętnie mitenki - okazuje się, że wszyscy znajomi chcą je mieć...nie robię jednak zdjęć, bo wszystkie są podobne do poprzednich.

Może dzięki tym kolorowym robótkom chandra ustąpi...

czwartek, 20 października 2011
Milusie różowe boa

Skończyłam moje milusie różowe coś. Jest to niby szaliczek boa, ale do oryginału mu daleko...najważniejsze jednak, że córci się podoba. Przy tym jest milutki i ciepły, więc na zimę w sam raz...

Do kompletu dorobiłam oczywiście mitenki...

niedziela, 16 października 2011
Mitenki

Ranki już zimne, często z przymrozkami, więc szybko dziergam mitenki...

Następne bakłażanowe...

...czarne - tych zrobiłam kilka par...

...i siwe robione na drutach. Teraz muszę zrobić kilka takich - są cieplejsze.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7