Życie nie musi być szare i smutne - wystarczy mieć pasje! Moje to: rękodzieło, ogród, podróże. Nie znam pojęcia nuda, moje ręce są ciągle zajęte ... jeśli coś Ci się podoba, napisz do mnie: anian1212@gmail.com
O autorze
wtorek, 13 września 2011
Filcowanki

Bardzo się cieszę, bo irys dotarł do właścicielki i już wiem, że bardzo się podobał, a Basia zna się na rzeczy, bo sama kiedyś haftowała. Basiu - niech cieszy oczęta Twojej córci:)

Z tej radości pokażę trochę moich filcowanek...

Pas, wisior (zależy jak kto chce nosić), oczywiście w moim ulubionym kolorze...

Parę komplecików, korale+ kolczyki...

I same korale...

 

piątek, 09 września 2011
Irys czerwony

Nareszcie!!! Oj, męczyłam się z nim całe wakacje... i oto finał. Jeszcze tylko wypiorę i w poniedziałek poleci do właścicielki. Mam nadzieję, że jej się spodoba.

Wielkość 32x28cm

Mulina - Ariadna, 11 kolorów

środa, 07 września 2011
Małe co nieco

Remonty remontami, ale rączki swędzą hehe... Co prawda mam kilka rozpoczętych prac, ale chciało mi się zrobić coś małego, tak by od razu widoczny był efekt...no i wydziergałam taki komplecik... Od razu poprawił mi się humorek!

poniedziałek, 05 września 2011
Remont...

W wakacje nie wyrobiłam się z remontami...tzn. ja bym się wyrobiła, tylko majster nie ... hehe, dlatego w piątek, po przyjściu z pracy zastałam taki widoczek, a właściwie jeszcze gorszy, bo wszędzie było mnóstwo gruzu!!!

To tylko jedna część pola walki, ale zdecydowanie najgorsza!!!

 

By nie widzieć tego bałaganu i nie marudzić majstrom zamknęłam się w kuchni i robiłam leczo...

Mimo natłoku spraw(remont, w pracy mnóstwo papierzysk!) trzymam się dzielnie postanowienia... i jak widać irysa przybywa.

Na koniec parę fotek  ogrodu...

niedziela, 28 sierpnia 2011
Chwalę się... cd

Dziś o tej części prezentu, którą każda kobieta lubi mieć. Wiem, że Asia też kocha biżuterię, więc dostała...

Broszkę z filcu

Bransoletkę

Kolczyki

Drugi komplecik w trochę innym stylu (specjalnie zaprezentowany na Asinej serwetusi - piękna, prawda?)

Przy okazji pokażę jeszcze podobny komplecik zrobiony wcześniej dla mojej siostruni - Marylki:)

Cieszę się, że wyrobiłam się na czas i wszystkie prezentusie spodobały się. Na pewno to nie będą ostatnie zrobione dla Asiulki:)

sobota, 27 sierpnia 2011
Chwalę się ...

Do mojej Asieńki doszła już Kuferkowa wymianka, podobno się spodobała http://http://marasiowaostoja.blogspot.com/2011/08/dzien-peen-wrazen.html więc mogę zacząć się chwalić hehe... Muszę powiedzieć, że Asia to wspaniała dziewczyna, dostałam od niej mnóstwo zrobionych przez nią cudeniek, szczególnie dekupażowych, ale nie tylko, bo jest ona wszechstronnie utalentowana, więc chciałam zrobić coś pięknego, niespotykanego, najładniejszego i... przypomniała mi się czytanka, chyba z trzeciej klasy, jak to dzieci podzielone na grupy miały coś przygotować... w czasie, gdy inni realizowali swoje pomysły , zastęp bodajże Wojtka(mogę się mylić) wyśmiewał się z tego co robili inni i cały czas myślał nad czymś najpiękniejszym, najładniejszym, nietypowym....tak było ze mną! Na szczęście w końcu wymianka jednak została ukończona, wysłana i mile przyjęta.

Nie powiem, że mi wszystko wyszło tak jakbym chciała, jednak kilka rzeczy robiłam po raz pierwszy, więc mam nadzieję że Asia potraktowała je tak, jak mama traktuje pierwsze nieudolne rysunki swojego dziecka:)

Moje prezentusie obejmowały różne techniki...

dziś jednak skupię się na hafcie krzyżykowym... Na szczęście znam gust mojej Podlasianki... Wiem, że najbardziej kocha jednokolorowe, wiejskie klimaty, dlatego powstał młyn... Wyhaftowanie poszło szybko, ale oprawa... to dla mnie nie lada wyzwanie. Na szczęście, akurat jak na zawołanie trafiłam na blog Atelier Penelopy i jej wspaniały kurs oprawy obrazów http://http://penelopia.blogspot.com/search/label/Kursy

Dziękuję Penelopo:)

Oczywiście nie wyszło na medal, ale mam nadzieję, że nie będzie straszyć u Asi na ścianie hihi... Zresztą oceńcie sami...

 

Największą jednak miłością Asieńki - oczywiście po rodzinie i zwierzaczkach, są ANIOŁY... nie mogło się więc obyć bez anielskiego co nie co... powstało serducho, oczywiście też moje pierwsze...

Na koniec pierwszej części chwalipięctwa pokażę jeszcze karteczkę, oczywiście również własnoręcznie wykonaną...

cd nastąpi...

piątek, 26 sierpnia 2011
Na upały... ognisty szaliczek!!!

Uff, jak gorąco!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jedyne wyjście to leżeć w wannie...

Ja jednak kobieta przekorna... wydziergałam ognisty szaliczek hihi. Przecież musiałam wypróbować nowe druty i wełenkę:)

Wierzcie mi - to cudeńko!!! Mięciuśki, miluśki....chyba się nie doczekam kiedy będę go mogła założyć!

Trochę danych:

Szerokość 12cm, długość 160cm, ale się uciąga.

Wełna Rita - producent Himlaya, 78% poliamid, 22% inne dodatki

50g (77metry) - ja na szaliczek wykorzystałam 100g

Druty 5

Ścieg francuski

Tagi: szal
18:50, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 sierpnia 2011
W oczekiwaniu na...chwalę się zakupami

Biorę udział w wakacyjnej wymiance na http://http://kuferek.org/

Dziś wysłałam moje wypocinki... Raczej nie są to klimaty wakacyjne, ale wiem co mojej wylosowance w duszy gra... teraz obgryzając paznokcie czekam na wyrok hehe...

Wiadomo, jak człowiek nerwowy to je...no to przygotowałam sobie przegryzkę i czekam... Częstujcie się:)

A może wolicie coś prosto z krzaczka...

 

Niestety ostatnio z konieczności odłożyłam druty i szydełko... okazało się że mam błękitną krew hihi ...mam uczulenie na każdy metal, oprócz złota, no i może platyny, ale jej nie sprawdzałam. Jednak bez robótek nie przeżyłabym, więc szybciutko zamówiłam w jednym z moich ulubionych sklepów internetowych http://http://www.fastryga.pl/ plastikowe i bambusowe druty i szydełka - dziś otrzymałam i zaraz będę coś dziergała ...

Kupiłam też włóczkę Peonię i czółenko do frywolitek... Chyba oszalałam, ale mam zamiar nauczyć się frywolitki...zobaczymy co mi z tego wyjdzie.

Wcześniej, też w tym samym sklepie, kupiłam z wyprzedaży taką cudowną, milusią włóczkę...

Powstaną z niej dwa wąskie szaliczki...

Dokupiłam też wełnę do filcowania...

Mam co robić... szkoda tylko, że urlop już się kończy.

Tagi: zakupy
18:20, nawanna , Inne
Link Komentarze (4) »
środa, 24 sierpnia 2011
Podkladki

Niedawno kupiłam sobie nową ławę i z tej radości machnęłam kilka podkładek...

Mam zamiar zrobić jeszcze w takim stylu bieżnik... 

Na kawę już za późno, dlatego zapraszam na zieloną herbatkę:)

wtorek, 23 sierpnia 2011
Wieści z ogrodu...

Dziś jestem tak padnięta, że pokażę tylko parę fotek z ogrodu...

Mieczyki już przekwitają...

 

Liliowce

 

Miałam jeszcze pomarańczowe kanny, ale w tym roku gdzieś zginęły...

 

Wiciokrzewy powtarzają kwitnienie...

Już od kilku lat sieję tylko fioletową fasolę  szparagową - jest bardzo smaczna.

Tagi: ogród
21:43, nawanna , Ogród
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7