Życie nie musi być szare i smutne - wystarczy mieć pasje! Moje to: rękodzieło, ogród, podróże. Nie znam pojęcia nuda, moje ręce są ciągle zajęte ... jeśli coś Ci się podoba, napisz do mnie: anian1212@gmail.com
O autorze
wtorek, 08 listopada 2011
Takie małe dziergadeko

Właściwie to od razu w sobotę dziergnęłam sobie taki szaliczek. Prościzna, bo ścieg francuski, druty 5, poszło więc szybko, ale...szału nie ma. Włóczka to moher z jakimiś dodatkami, dlatego gryzie, drapie, łaskocze... Parę razy na pewno założę go dla ozdoby, ale chyba jedynie na jakiś golfik.

Tagi: szal
20:27, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 listopada 2011
Zakupoholizm

Nie wiem czy to już uzależnie, ale mam całe kartony włóczek, a kupiłam następne...hehe. Teraz chyba żadna siła nie odklei mnie od drutów czy szydełka.

 

Miałam zamówionych kilka par mitenek - część na szydełku, część na drutach. Na szydełku robię te same kolory i ten sam wzór, który już pokazywałam, więc nie będę fociła ciągle tego samego. Natomiast na drutach zrobiłam na razie 3 pary...

 

Tagi: mitenki
22:21, nawanna , Druty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 31 października 2011
Baktus

Syn stwierdził, że nie ma na jutro żadnego szaliczka, więc złapałam druty i już jest...

Podwójna nitka Peonii, więc wyszło ok.180g, druty 5, ścieg francuski, dł.170cm, szer.28cm.

Tagi: baktus
20:30, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
wtorek, 04 października 2011
Szaliczek z trawki

Zanim pokażę mój następny szaliczek, chciałam bardzo serdecznie przeprosić wszystkich blogowiczów z blogspotu. Nie wiem co się dzieje, ale nie mogę od jakiegoś czasu zamieścić u Was żadnego komentarza! Zaglądam do Was, podziwiam, ale nic nie mogę napisać - przepraszam:)

Teraz o moim kolejnym szaliczku...

Już wcześniej zakochałam się w włóczce - trawce. Jest ona milusia, mięciutka, leciutka, a przy tym fajnie uciągliwa i ciepła. Zrobiłam z niej już parę szaliczów, o oto następny...

Aparat nie oddaje koloru, ale musicie mi uwierzyć na słowo - to fiolet, a właściwie powinnam go chyba określić jako bakłażan...

Tagi: szal
14:08, nawanna , Druty
Link Komentarze (1) »
piątek, 26 sierpnia 2011
Na upały... ognisty szaliczek!!!

Uff, jak gorąco!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jedyne wyjście to leżeć w wannie...

Ja jednak kobieta przekorna... wydziergałam ognisty szaliczek hihi. Przecież musiałam wypróbować nowe druty i wełenkę:)

Wierzcie mi - to cudeńko!!! Mięciuśki, miluśki....chyba się nie doczekam kiedy będę go mogła założyć!

Trochę danych:

Szerokość 12cm, długość 160cm, ale się uciąga.

Wełna Rita - producent Himlaya, 78% poliamid, 22% inne dodatki

50g (77metry) - ja na szaliczek wykorzystałam 100g

Druty 5

Ścieg francuski

Tagi: szal
18:50, nawanna , Druty
Link Komentarze (2) »
czwartek, 28 lipca 2011
Kapciuchy

Od dawna chodził za mną pomysł zrobienia włóczkowych kapci...niestety, nie wiedziałam jak się za to zabrać. Dawniej robiła takie babcia, mama, ale...babci już nie ma, a mama twierdzi, że nie pamięta. Pewnego razu, gdy jak zwykle buszowałam  na blogach robótkowych  - eureka!!!...znalazłam!!! W dodatku dla mnie - laika zrozumiały opis ze zdjęciami, zresztą zobaczcie sami TUTAJ
Oczywiście zaraz sięgnęłam po druty i taaadam...są! Oczywiście dalekie od pierwowzoru, nie zrobiłam też szydełkowego brzegu, ale są! Na pewno będą następne...

Tagi: kapcie
20:08, nawanna , Druty
Link Komentarze (3) »
środa, 27 lipca 2011
W czasie deszczu...

Może w czasie deszczu dzieci się nudzą, ale ja nie... mogę nawet powiedzieć, że o ile nie muszę nigdzie wychodzić, taka pogoda mi odpowiada.

Już jakiś czas temu podjęłam się wykonania upominku dla koleżanki...wczoraj skończyłam, dziś wysłałam - mam nadzieję że jej się spodoba.

Szal zrobiłam wg. łatwego wzoru znalezionego gdzieś w sieci. Ma 60cm szerokości, 240cm długości.

Wykorzystałam na niego ok. 130g Agory Batik (50% moheru, 50%akrylu)

Z drugiego motka zostało mi tyle...

Do szala dorobiłam bukiecik

Będę niecierpliwie czekała czy Jej się spodobało:)

niedziela, 22 maja 2011
Niedzielne leniuchowanie

Już jakiś czas temu koleżanka zamówiła obraz - Irys czerwony

Nie mogłam się za niego zabrać, przede wszystkim ze względu na czarną kanwę.  Jednak dziś nadszedł ten moment...

Po prostu tortura dla oczu, ale połączyłam przyjemne z pożytecznym. Ponieważ pogoda była w sam raz na opalanie zabrałam koszyczek z różnymi robótkami i przeniosłam się do ogrodu...

Niestety nie potrafię skupić się dłużej na jednej robótce (może to ADHD hehe), dlatego robiłam na zmianę wiele rzeczy... Oprócz wspomnianego obrazu robię szal na drutach dla pewnej wirtualnej koleżanki. Co jakiś czas sięgam też po szydełko - teraz spodobał mi się fikuśny szal, wzór z Sandra extra "Szydełkowe trendy" nr.1 2011.

Oczywiście nigdy nie rozstaję się z dobrą książką. Ostatnio odkryłam Folletta

Niestety niedziela minęła za szybko i jutro trzeba do pracy.